ZIMOWE ZABAWY Z CZESKIMI KOLEGAMI

 Zimą chłopcy z naszego ośrodka gorąco podtrzymują kontakty z czeskimi kolegami, 16 grudnia 2012 wzięli udział  w konkursie tenisa stołowego czeskich ośrodków organizowanym przez naszych kolegów z Detskim Domov se  Skolou  z Horni Marsov . W turnieju wystartowało dwanaście drużyn. Nasza ekipa zajęła  czwarte miejsce, choć przez chwilę liczyliśmy że uda się wywalczyć nawet pierwsze, drugie lub choćby trzecie. Niestety poziom czeskich kolegów był nie do pokonania o czym boleśnie przekonali się Daniel Kołbasa i  Adam Sikorzyński. Drugi zespół składający się z Michała Ambroziewicza i Kamila Grześko zajął jeszcze odleglejszą lokatę. Na turniej zaprosili nas panowie: Petr Holub i Aleś Zahalka wychowawcy z zaprzyjaźnionej placówki, traktując to jednodniowe spotkanie jako rozgrzewkę przed planowanym i udanie zrealizowanym dwudniowym pobytem 19 i 20 lutego 2013 roku w ich ośrodku. W tej integracyjnej wyprawie udział wzięli: Irek Koziński, Dawid Tragarz, Sebastian Pilarczyk, Marek Wójcik, Kamil Biedrzycki oraz weteran spotkań Michał Ambroziewicz. Program pobytu zaplanowany był tak aby oprócz sportowej rywalizacji możliwe było nawiązywanie i podtrzymywanie zawiązanych wcześniej kontaktów. Na początek chłopcy zagrali turniej tenisa stołowego w którym niestety nie mogliśmy nawiązać równorzędnej walki i ponieśliśmy klęskę. Po kolacji pojechaliśmy zwiedzić miasto Trutnov i popływać na basenie. Wielką atrakcją była możliwość skoków do wody pod opieką ratownika, w Polsce rzadko udostępnia się trampoliny na publicznych basenach a w Czechach jest to całkowicie normalne. Po powrocie do Marsova zagraliśmy kilka meczy bilardowych i poszliśmy spać. W drugim dniu pobytu pojechaliśmy ski-busem do miejscowości turystyczno-uzdrowiskowej Janskie Łaznie gdzie znajduje się kompleks narciarski Czerna Hora z wieloma nartostradami i trasami do narciarstwa biegowego a także trasą saneczkarską dla wszystkich chętnych. W tej miejscowości  wiele pensjonatów i sanatoriów ulokowanych jest w pięknych dziewiętnastowiecznych budowlach i oferuje kąpiele w wodach ze źródeł termalnych oraz inne zabiegi lecznicze. Nam rekonwalescencja nie była potrzebna więc aby zdążyć na obiad ruszyliśmy pieszo szlakiem turystycznym przez ośnieżony las w kierunku Marsova . Podczas  wędrówki był czas na rozmowy, wzajemne lepsze poznanie się i jak to zimą bywa śnieżną bitwę z nacieraniem. Nasze zdumienie nie miało granic gdy w środku lasu na według nas nie uczęszczanej  trasie pojawił się ratrak ubijający śnieg i przygotowujący trasy dla narciarzy biegowych, po rozmowie z czeskimi kolegami dowiedzieliśmy się że nie jest to nic dziwnego w Czechach, to państwo i samorząd terytorialny zapewnia obywatelom miejsce do rekreacyjnego uprawiania sportów zimowych. I w krótkim czasie spotkaliśmy grupę młodzieży na nartach biegowych przemierzającą szlak w kierunku przeciwnym do naszego. Gdy dotarliśmy do Marsova czekał na nas gorący obiad z czeskim specjałem knedlikami. Po obiedzie spakowaliśmy się i wyruszyli na ostatnią atrakcję naszego pobytu czyli zjazdy na nartach w stylu alpejskim. Na stoku z systemem pomiaru czasu i trasą slalomową rozegraliśmy zawody narciarskie w których zwyciężył Michał Ambroziewicz pokonując czeskich kolegów w wielkim stylu na ich własnym podwórku. Gdy zakończono zawody był czas na swobodne wspólne szusowanie i doskonalenie techniki jazdy. Irek i Dawid pierwszy raz zjeżdżali na poważnym stoku i z każdym zjazdem lepiej sobie radzili. Niestety wszystko co dobre zbyt szybko się kończy i nadszedł czas powrotu. Po zapakowaniu bagaży i pożegnaniu z czeskimi kolegami i ich opiekunami udaliśmy się w drogę powrotną z zaproszeniem do przyjazdu na przyszły rok, my również zaprosiliśmy gospodarzy na letnią rewizytę jeszcze raz dziękując za gościnę.
Wyjazdy przygotowali nauczyciel wychowania fizycznego pani Dorota Sztreker i wychowawca MOS pan Krzysztof Cincio .